Słowa i zwroty, na które należy uważać słuchając doradców finansowych

Dość często jesteśmy bombardowani telefonami od operatorów komórkowych, banków, kablówek i innych instytucji z „ciekawymi” ofertami. Właśnie po takim ostatnim telefonie, który odebrałem od jednego z banków gdzie mam konto, zacząłem się zastanawiać na sformułowaniami, których sprzedawcy używają w konwersacji. Sam pracowałem przez prawnie 10 lat w dziale sprzedaży instytucji finansowej poczynając od stanowiska juniorskiego a kończąc na dyrektorskim. Stąd też, jestem przewrażliwiony na pewne zwroty. Jednak jeżeli rozmowy o zmianie operatora kablówki czy telefonicznego możemy olać, tak rozmowy o finansach to już poważny temat. W tym wpisie chciałem was uczulić na pewne zwroty i słowa używane przez doradców (finansowych czy inwestycyjnych). Gdy je usłyszycie, powinna zapalić się wam czerwona lampka. Nie twierdze, że taka osoba od razu mija się prawdą. Jedynie powinniśmy stać się bardziej czujni. W komentarzu do rozdziału 10 książki „Inteligentny Inwestor” (Studio Emka) autorstwa Benjamina Grahama, Jason Zweig przytacza panią Melanie Senter Lubin, Inspektora papierów wartościowych w stanie Maryland. Radzi ona, aby uważać na słowa i zwroty używane przez doradców inwestycyjnych, które mogą oznaczać kłopoty. Oto one:

„nietypowy” „życiowa szansa” „sprawdzony bank” „gwarantowany”

„one (akcje) muszą skoczyć w górę” „trzeba się spieszyć” „to rzecz pewna”

„nasz prototypowy model komputerowy” „kupują to najmądrzejsi” „strategia opcji”

„nie ma się co zastanawiać” „nie stać cię na to” „wyskoczymy ponad przeciętną”

„będziesz żałować jeśli…” „ekskluzywny” „trzeba zwracać uwagę na wyniki a nie na prowizję”

„nie chcesz być bogaty?” „na tym nie można stracić” „w górę nie ma żadnych ograniczeń”

„nie ma możliwości, aby spadły” „dałbym sobie rękę uciąć, że…” „proszę mi wierzyć”

„transakcje towarowe” „miesięczne zyski” „strategia aktywnej alokacji kapitału”

„możemy uchronić cię od spadków” „nikt inny tego nie potrafi”

I jak? zdarzyło się wam usłyszeć jedno z powyższych od waszego doradcy inwestycyjnego/finansowego? Z własnego doświadczenia oraz doświadczeń klientów, z którymi rozmawiałem, ja bym jeszcze zwrócił uwagę na takie twierdzenia jak:

„już taniej nie będzie” „duże zyski przy ograniczonym ryzyku” „teraz rynek na pewno odbije”

„kiedy jak nie teraz?” „to bardzo proste…” „unikatowy, sprawdzony algorytm komputerowy”

„pewnie zyski” „sam bym w to zainwestował gdyby nie…” „to łatwy sposób na…”

Jest tego pewnie jeszcze cała masa. A wy macie jakieś swoje doświadczenia? Jakieś zwroty, które od razu powodują u was gęsią skórkę? Dawajcie znać w komentarzach!

Podobała Ci się lektura? Poleć znajomym! Niech skorzystają!

Zapraszam też do czytania innych wpisów M&L, komentowania i udostępniania

Grafika: Freeimages.com/Mihailo Radicevic