Pieniądze

ryzykometr inwestycyjny

Twój profil inwestycyjny – wykorzystaj Ryzykometr

Masz oszczędności i chciałbyś je zainwestować? Myślisz o wyższej emeryturze bądź kupnie mieszkania? Wszystko fajnie, ale czy wiesz jak się za to zabrać? W co inwestować? Możesz poczytać fora internetowe, spytać się znajomych lub rodziny, którzy doradzą jak najlepiej. Możesz też odpalić aplikację Ryzykometr inwestycyjny.

wycena firmy

Wycena firmy – lekcja od Aswatha Damodarana

Inwestowanie na giełdzie to wybieranie jak najlepszych spółek do naszego portfela. Szukamy takich firm, które mają dobrą kondycję finansową, wysoki przychody i zyski. Analizujemy (powinniśmy) też perspektywy dla danego biznesu. Liczby jednak to nie wszystko. Często liczy się również opowieść. Czy gadanie o firmie jest równie ważne co liczby, które ją reprezentują?

certyfikaty akcji

Certyfikaty akcji historycznych dają zarobić

Pewnie dla wszystkich „inwestowanie w akcje” kojarzy się z jednym: kupno lub sprzedaż spółek notowanych na giełdzie na naszym rachunku maklerskim. Wszystko online. Kiedyś jednak, spółki drukowały piękne certyfikaty, potwierdzające własność akcji. Takie papiery wartościowe to w obecnych czasach rarytas. Czy można na tym zarobić? Zapraszam do lektury!

strach czyli psychologia inwestowania

Psychologia inwestowania – strach, ale przed czym?

Światem inwestycji rządzą dwa uczucia – chciwość i strach. W tym wpisie zajmuję się tym drugim tematem. Boimy się wielu rzeczy, a ten strach powoduje, że jesteśmy nieefektywni. Warto zastanowić się na przyczynami tego strachu, co go powoduje i jak z nim walczyć. Czy da się go uniknąć? Raczej nie. Można jednak go wykorzystać do swoich celów. Zapraszam do lektury!

inwestowanie kobiet

Kobieta na rynku kapitałowym – nie nadaje się?

Świat finansów to domena mężczyzn. Taka panuje opinia wśród większości z nas. Owszem, liczebnie faceci przeważają na rynkach kapitałowych. Ale czy ilość przekłada się na jakość? A jeżeli nie, to czemu więcej kobiet nie inwestuje? Tekst napisany przeze mnie już jakiś czas temu na innym blogu, ale odświeżam temat, gdyż uważam, że ciągle aktualny.