Fajne czytadła o świecie finansów na zimowe wieczory

Mamy zimę a więc na dworze zimno i ciemno. Trochę przygnębiająca pora roku dla smutasów. Rozumiem, że po ciężkim dniu w obozie pracy (czytaj: w korpo) wracasz do domu i jedyne o czym myślisz to kolacja, zimny browar i jakiś durny film w telewizji. Kumam bazę, też tak bywało ze mną. Teraz trochę inaczej się relaksuję, głównie na sportowo. Nie zapominam jednak o relaksie intelektualnym. Sporo czytam i do tego też was chciałbym przekonać. Zdaję sobie sprawę, że zimowe wieczory nie są najlepszym okresem na jakieś ciężkie lektury. Nie będę więc tu pisał o Bułhakowie, Camus czy Garcia Marquesie (kurde, mam nadzieję, że kojarzycie nazwiska!). Czasami chcemy się „odmóżdżyć”, prawda? Chciałbym wam zaproponować kilka fajnych lektur o świecie finansów, takich, które czyta się naprawdę dobrze. Nie są to podręczniki inwestycyjne ani edukacyjne. To po prostu najczęściej fajne historie, opowiadania, wywiady czy anegdoty. Podsumowując – beletrystyka giełdowo-finansowa. Nie musicie być ekspertami od inwestycji aby przebrnąć przez poniższe tytułu. Mam nadzieję jednak, że pokażą wam świat finansów z innej perspektywy. Niektóre z nich to bardzo ciekawe historie, z których możemy wiele się nauczyć. Inne, to czysta rozrywka (i o to chodzi, prawda?). Lektury, do których zachęcam to:

  1. „Poker kłamców” Michael Lewis – autor, były pracownik jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie – Salomon Brothers, opisuje mechanizmy oraz sposób życia największych inwestorów rynku obligacji w USA. To właśnie Salomon Brothers stworzył i wypromował obligacje hipoteczne (tak, tak…to właśnie tego typu instrumenty finansowe były główną przyczyną kryzysu z 2008 roku) a jego pracownicy zarabiali na tym ogromne pieniądze. Kapitalna opowieść o Wall Street z lat 80-ych.
  2. „Cityboy – skandaliczne oblicze londyńskich bankowców” Geraint Anderson – również autentyczna opowieść z perspektywy autora, pracownika jednego z Londyńskich banków inwestycyjnych. Anderson opisuje jak łatwo można było zostać „bankowcem inwestycyjnym”, o horrendalnych bonusach, o seksizmie i imprezach (alkohol, narkotyki), w których brał udział. I to nie tak dawno temu. Wydaje się, że finansiera Londynu tylko się bawi.
  3. „City Girl – kobieta, która podbiła londyńską giełdę” Suzana S. (prawdzie imię to Barbara Stcherbatcheff) – historia podobna to „Cityboy”, tylko, że z perspektywy kobiety. Kobiety, która mimo przeciwnością losu, udaję się wdrapać na szczyt inwestycyjnego Everestu w Londynie. Kobiety, która osiągnęła sukces a mimo to (słusznie) uznała, że kasa to nie wszystko. Jest tu trochę psychologicznej przemiany więc to fajna lektura (oraz inspiracja) dla kobiet.
  4. „Łajdak na giełdzie” Nick Leeson – opowieść tradera, który swoimi transkacjami (i nielegalnymi działaniami) doprowadził do upadku Barings Bank, najstarszy komercyjny bank w Wielkiej Brytanii. Gość opisuje co robił, i jak unikał wykrycia. Oczywiście, jego machlojki w końcu wyszły na jaw ale było za późno na ratowanie banku. Koleś trafił do więzienia, gdzie napisał właśnie tę książkę.
  5. „Ciemna strona Wall Street” Turney Duff – kolejna opowiastka z serii “wspinałem się po szczeblach kariery na Wall Street. Byłem wielki. Zacząłem chlać i ćpać. Straciłem wszystko (kasę, rodzinę, karierę). Teraz jestem mądrzejszy – nie ćpam a zarabiam kasę na pisaniu książek”. Ale czyta się naprawdę fajnie:)
  6. „Wilk z Wall Street” Jordan Belfort – jak nie widzieliście filmu (z boskim Leo!!!) to nie wiem w jakim wy świecie żyjecie. Film oparto o wspomnienia autora, który założył dom maklerski i oszukiwał klientów. W książce znajdziecie opis tworzenia jego biznesu oraz szaleńczego trybu życia. Po przeczytanie książki (oraz jej kontynuacji czyli „Polowania na Wilka z Wall Street”..też do przeczytania) oraz obejrzeniu filmu (ah ten Leo…kiedy w końcu Oscar?) zastanawiałem się jak koleś nie zszedł na zawał?! Matko…Mówi się, że Keith Richards (gitarzysta i kompozytor Rolling Stones) wciągnął i wypalił wszystkie znane narkotyki na świecie. Myślę, że Jordan Belfort spróbował używek dostępnych też na Marsie. Jajcarska opowieść.

Tego typu lektur jest naprawdę wiele. Będę wam podrzucał tytuły. Tu chodzi o rozrywkę. Mam nadzieję, że powyższe książki wam jej dostarczą. Znacie jakieś inne ciekawe tytuły? Jeżeli tak, wrzucajcie w komentarze.

 

Grafika: freeimages.com/Carlos Sillero