Alex Ferguson jako lider

Alex Ferguson jako lider a nie tylko trener

Alex Ferguson to znany kibicom piłki nożnej przywódca. Jak zostać takim liderem? Chyba większość z nas chce, prawda? Zacznijmy ten wpis trochę filozoficznie. Kim jest lider? Według słownika PWN, lider to:

  1. przywódca partii politycznej, związku zawodowego lub innych organizacji społecznych.
  2. zawodnik lub zespół zawodników, który wysunął się na czoło wyścigu lub tabeli rozgrywek.
  3. czołowy członek zespołu muzycznego, piszący teksty i muzykę do piosenek.
  4. przedsiębiorstwo zajmujące czołowe miejsce w produkcji i sprzedaży wyrobów z danej dziedziny.

Natomiast według naszej ukochanej Wikipedii, lider to: “osoba lub organizacja przewodząca, stojąca na czele danej grupy. Cechą charakterystyczną lidera jest to, że ludzie lub organizacje same chcą go naśladować oraz łatwo poddają się jego przywództwu.” (więcej tu)

Trudno być liderem

Oczywiście, w tym wpisie nie będę się zajmował wielkimi muzykami (no ale jeżeli ktoś będzie nalegał, to coś o tym też napiszę…) ale osobami, które dowodzą. Przywództwo to temat rzeka, na który napisano wiele książek i esejów. Zresztą, warto je czytać i czerpać z doświadczeń innych jak najwięcej. Sam jestem osobą, która w ostatnich latach piastowała managerskie czy też dyrektorskie stanowiska w firmach branży finansowej. Z mojego doświadczenia (to subiektywna ocena), na takiej pozycji człowiekowi 20% czasu zajmuje zarządzanie projektami czy procesami natomiast 80% czasu to zarządzanie ludźmi. Widać więc, jak ważne są nie tylko umiejętności twarde ale przede wszystkim umiejętności miękkie. Ludzie potrzebują lidera, kogoś, za kim będą podążać. Czy łatwo się nim stać? Oj, na pewno nie. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez umiejętności przywódczych, nie dam rady wykrzesać z podwładnych jak najwięcej. Najcenniejsze lekcje daje życie i doświadczenie, ale staram się dużo czytać i wdrażać to, w jaki sposób kierowali korporacjami największe mózgi. Czy mi się to udaje? Najlepiej spytać ludzi, z którymi pracowałem ale sam wiem, że nie do końca. Na pewno są rzeczy, które robię dobrze i udaje mi się zmotywować ludzi. Wiem jednak, że popełniam błędy. Na moje usprawiedliwienie tylko powiem, że ciągle się uczę, staram się i, że tak naprawdę błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi 🙂 To ostatnie, to chyba powiedział Napoleon…

Alex Ferguson jako lider

Chcąc się rozwijać, z wielką chęcią sięgnąłem po “Być liderem”, napisaną przez Alexa Fergusona oraz (w mniejszym stopniu) Michaela Moritza (wydawnictwo Sine Qua Non, 2016). Książka to prezent od przyszłej małżonki. Do dziś nie wiem, czy chciała mi coś przekazać kupując mi tę pozycję 🙂 Do rzeczy. Dla tych, co żyją poza planetą ziemią i nie słyszeli od piłce nożnej, Sir Alex Ferguson to najbardziej utytułowany trener piłkarski w historii. Prowadził klub Manchester United przez 27 lat, z którym zdobył 38 trofeów (z innymi klubami łącznie 49). Więcej o Fergusonie znajdziecie tutaj. Sir Michael Moritz to pochodzący z Walii inwestor, prezes Sequoia Capital, jednej z największych prywatnych firm inwestycyjnych (typu venture capital) na świecie. Więcej o Moritzie znajdziecie tutaj. Nie ukrywam, że dla mnie to było kapitalne połączenie – książka o przywództwie, futbol, inwestycje. Jednak “Bycie liderem” to pozycja, którą każdy kto zajmuje lub marzy o zajmowaniu dyrektorskich stanowisk powinien przeczytać.

Zespół piłkarski jako firma

Prowadzenie firmy niewiele się różni od bycia trener zespołu sportowego, w tym wypadku Manchesteru United. Na łamach książki, Alex Ferguson opowiada o swoich doświadczeniach managerskich, które porównuje do bycia managerem w przedsiębiorstwie. Bo czym się różni klub piłkarski od firmy? Celem dla właścicieli jest zysk więc zatrudniają do tego odpowiednich ludzi. Są osoby odpowiedzialne za księgowość, sprzedaż, marketing oraz za dostarczanie klientom (kibicom) usługi (mecz piłkarski, najlepiej zwycięski). Można więc wysnuć wiele analogii, co zresztą Sir Alex Ferguson czyni. Był on osobą nietuzinkową, charyzmatyczną, taką, którą wszyscy piłkarze (nawet największe gwiazdy) się słuchały. Był liderem zespołu. Naprawdę warto poczytać, jak tego dokonał i z jakich “sztuczek” korzystał aby zapracować sobie na miano dowódcy, za którym wszyscy poszliby w ogień. Co ciekawe, Ferguson nie tylko opowiada o swoich sukcesach ale dzieli się też porażkami i błędami, które popełnił jako kapitan zespołu. Czego więc możemy nauczyć się my, przyszli lub obecni managerowie od faceta, który zarządzał jednym z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich na świecie?

Ważne cechy lidera

Nie chcę zdradzać wszystkich detali (przeczytajcie książkę!) ale poniżej kilka rzeczy, na które zwraca Alex Ferguson, a które są (powinny być) cechami dobrego lidera na ławce trenerskiej, w korporacji czy start-upie:

  1. Słuchanie i obserwacja – dzięki temu możesz dowiedzieć jacy są ludzie, co myślą, czego chcą i jak można z nimi rozmawiać.
  2. Słuchanie rad – są na świecie ludzie mądrzejsi od ciebie lub z większym doświadczeniem. Wykorzystaj to.
  3. Wiele rzeczy można dostrzec stojąc z boku z nie będąc w centrum wydarzeń.
  4. Dużo czytać  – tak! przydaje się każdemu.
  5. Wprowadzenie dyscypliny – czyli bycie profesjonalistą. Czasami warto trzymać dyscyplinę kosztem krótkoterminowych sukcesów.
  6. Pracowitość – nie tylko sam lider powinien być pracowity, powinien tego oczekiwać od innych. Co ważne, dobry przywódca zauważy, że pracowitość jego ludzi może zależeć od pochodzenia czy wychowania (w wielu korpo mamy do czynienia z multikulturowością….).
  7. Zapał – dobry lider to taki, który zaszczepi swój zapał swoim pracownikom.
  8. Wewnętrzne przekonanie– trzeba mieć utrwaloną wizję i wiarę w siebie, trzymać się swoich przekonań i opinii, mieć wiarę we własne umiejętności. Jednak zaszczepić tę wiarę w innych, to co innego.

Przywództwo w zespole

Do tego, Alex Ferguson zauważa jak ważna jest organizacja – przepływ informacji pomiędzy działami. Również zwraca uwagę, że trzeba stawiać na młodych (czy firmy tak robią teraz?). Szeroko rozpisuje się o pracy zespołowej. Bardzo istotne do osiągnięcia sukcesu, jest zbudowanie odpowiedniego zespołu. Należy mieć w swojej ekipie zawodników (pracowników) o różnych umiejętnościach. Trzeba być również cierpliwym w budowaniu zespołu, nie od razu zaiskrzy. Lider to taka osoba, która patrzy w przyszłość, długoterminowo, a nie tylko na cel na najbliższy miesiąc. Pamiętać należy o tym, że nie wszyscy zawodnicy (pracownicy) są w formie przez cały rok, więc każdemu może się zdarzyć gorszy mecz (tydzień?). Ferguson zauważa, że miał szczęście do szefów, czyli właścicieli biznesu. Rzadko który wtrącał mu się w jego robotę i jak sam twierdzi, dzięki temu mógł osiągnąć to co osiągnął. A wy nie macie odwrotnie? Szefa lub właściciela firmy, który co chwila się wtrąca w waszą robotę bo uważa, że wie lepiej? Jasne, to jego biznes, ma do tego prawo. Ale czy nie doprowadzi do  katastrofy? Pewnie to częste przypadki, co nie? 🙂 Podsumowując, dla Fergusona lider to osoba, która posiada chęć przewodzenia, to ktoś komu można powierzyć swoje pragnienia oraz musi wzbudzać posłuch i szacunek.

Jeżeli pracujecie w biznesie i zarządzacie ludźmi, pamiętajcie, że wiele możecie się nauczyć od liderów z innych branż. Zresztą, swoje inwestycje można traktować jak zespół piłkarski 🙂 Musicie poszerzyć swoje spektrum zainteresowań i czerpać wiedzę z innych źródeł. Takim źródłem jest na pewno “Być liderem”. Zachęcam do przeczytania. To pozycja nie tylko dla fanów futbolu ale dla każdego, który chce stać się lepszym liderem dla swojego zespołu.

Podobała Ci się lektura? Poleć znajomym! Niech skorzystają!

Zapraszam też do czytania innych wpisów M&L, komentowania i udostępniania

Grafika: Freeimages.com/Julie Elliot-Abshire