7 pytań, które należy sobie zadać, przed przyjęciem oferty pracy

Zbliża się koniec roku, a co za tym idzie, zmiany zmiany zmiany…nie tylko obiecujemy sobie na nowy rok, że będziemy łazić na siłownię (jasne…), rzucimy palenie czy też przepłyniemy wpław Atlantyk. To też czas, w którym zastanawiamy się sporo nad sobą i wtedy dochodzi do największej ilości roszad na stanowiskach pracy. Kończy się rok i bonusy są lub nie są wypłacane. Kolejne cele (nasze zawodowe) zostały osiągnięte, lub nie. Jest to też czas gdy firmy lubią “restrukturyzować” swoje zasoby ludzkie, a mówiąc wprost: zwalniają. Jak zwalniają, to też i będą zatrudniać 🙂 Naszło mnie na takie przemyślenia, gdyż sam jestem w sytuacji poszukiwania pracy. No i natknąłem się na artykuł na Business Insiderze. Przez dość długi czas pracowałem w jednej firmie i teraz na pewno przydałaby się zmiana. Pewnie wielu z was myśli o zmianie pracy właśnie teraz albo nawet jesteście w podobnej sytuacji co ja 🙂 A może zgłosił się do was headhunter lub pracodawca oferując lepsze warunki (czytaj: więcej kasy)? Możliwe, że was zwolniono lub sami odeszliście bo mieliście już po prostu dość. Różne są przypadki.  Zastanawiając się nad “podjęciem nowych wyzwań” (to fajne sformułowanie!) nie chciałbym trafić do firmy, gdzie będę się źle czuł. Dlatego też, przy każdej firmie gdzie chciałbym pracować lub ofercie pracy, zadaję sobie tych 7 pytań. Oczywiście, to moje subiektywne podejście i każdy z was ma pewnie inne zagwozdki 🙂 Podzielę się jednak swoimi przemyśleniami:

Czy będę dobrze wynagradzany? – na bank kasa to jeden z głównych (jeżeli nie “najgłówniejszy”) powód zmiany lub akceptacji oferty pracy. Pewnie, każdy chciałby zarabiać jak najwięcej. A co z powiedzeniem, że “pieniądze nie są najważniejsze w życiu?” Tak mówią chyba tylko bogaci 🙂 Uważam jednak, że pieniądze są bardzo ważne, ale nie najważniejsze. Ważne jest, czy proponowane warunki finansowe są odpowiednie. Co to znaczy? Dla mnie oznacza to wynagrodzenie odpowiednie mojemu doświadczeniu, średnich zarobków na podobnych stanowiskach i osobistych doświadczeń (czyli ile wcześniej zarabiałem) i potrzeb życiowych. Wiele zależy od samej pracy i firmy (o co pytam w kolejnych pytaniach) gdyż można zarabiać mniej w fajnej firmie na fajnym stanowisku. O ile mniej? Pewnie nikt z was nie zmieni pracy z pensje o 50% niższą, ale już o 10% – 20% chyba można. A jak dają więcej? To bomba! Kwestia czy warto…Jeżeli szukacie roboty, znaleźliście fajną pracę i wynegocjowaliście większą pensję niż w poprzedniej pracy? Ekstra. Ale co gdy macie pracę i dzwonią do was z ofertą? To już inna sprawa. Jak zawsze mówiłem swoim pracownikom: “nie zmieniaj mi pracy na taką samą tylko gdzie indziej za pensję wyższą o 10%…jak dają ci dwa razy więcej, to zrozumiem :)” Aha, w kwestii wynagradzania mieści się u mnie oczywiście social czyli dodatkowe bajery typu opieka medyczna, karta Multisportu (czy też inna), auto służbowe itd…

Czy system bonusowy jest klarowny? – powiązane z pierwszym pytanie ale jednak inne. Pensję   dostajemy co miesiąc, ale często pracujemy na roczny (może kwartalny?) bonus. Ja chciałbym wiedzieć nie tylko ile on wynosi ale przede wszystkim od czego zależy (cele ilościowe? jakościowe? jakie dokładnie?), jak często będę otrzymywał wyniki? kto będzie mnie oceniał? kiedy jest wypłata bonusa? Po prostu: chcę aby system bonusowy był prosty i realistyczny do osiągnięcia.

Czy w nowej pracy będę robił to samo czy nowe rzeczy? – akurat dla mnie to ważne. Jak wspomniałem, pracowałem w jednej firmie i jednej branży dość długo więc czekam na nowe wyzwania! Zastanówcie się: odchodzicie z firmy lub zostaliście wywaleni i byście chcieli robić dokładnie to samo tylko gdzie indziej? No chyba że jest to firma waszych marzeń i jeszcze kasa się zgadza. Ja mogę robić to samo ale w innym środowisku, z innymi celami do osiągnięcia i możliwościami rozwoju. Fajnie jest się uczyć nowych rzeczy a nie ciągle robić to samo. Co sobie wpiszecie w CV? Że ciągle to samo robicie? Nie zdobywacie nowej wiedzy? Panie, jako pracownik trzeba się rozwijać!

Czy nowy pracodawca ma dobrą opinię? – nie wiem jak wy ale ja nie chciałbym pracować u kogoś na kogo jadą non stop w mediach czy w internecie. Szukam solidnej firmy, która zapewni mi nie tylko możliwości rozwoju ale i komfort pracy. Jeżeli firma jest pod obstrzałem, to nie wróży nic dobrego. Chyba nawet za większą kasę nie warto ryzykować.

Z kim będę pracował? – sporą część życia spędzamy w pracy. Dobrze by było, jakby ten czas spędzać z fajnymi i kompetentnymi ludźmi. Ja staram się dowiedzieć jak najwięcej o przyszłych (ewentualnie) współpracownikach. Jak? Przez znajomych lub guglując. Pewnie nie ma żadnych szans żeby mieć 100%-ową pewność, ale jakieś zdanie można sobie wyrobić. Ktoś może też powiedzieć, że jeżeli pensja jest bardzo dobra, to nawet głupich ludzi z pracy wytrzyma. Do czasu…

Kto będzie moim szefem i komu będę raportował? – jeżeli nie dostaliście oferty zostania prezesem (ja jeszcze nie…) to zawsze będzie ktoś nad wami w strukturze firmy. Warto chyba wiedzieć kim ta osoba będzie, jakie ma doświadczenie i w jaki sposób zarządza ludźmi. Czy preferuje delegowanie zadań indywidualnie czy preferuje grę zespołową? Ważne też jest czy tylko tej osobie będę raportował czy kolejnym pięciu. Nie chciałbym pracować w firmie, która ma rozlazłą strukturę i w której będę miał kilku szefów.

Czy z mojego stanowiska można dalej awansować? – proste. Z awansami wiąże się większy prestiż, większa kasa, większa odpowiedzialność. Jeżeli nie ma takich możliwości, to zamykamy sobie drogę do wyższych celów. Jeżeli nie da się awansować “w górę”, to chociaż może w poziomie? Czy jest możliwość przeniesienia się później do innego działu? Do innego kraju? Warto wiedzieć.

O takie rzeczy jak dojazd z domu do pracy czy posiadanie własnego gabinetu raczej się nie martwię 🙂 Jest oczywiście cała masa innych pytań, które możecie sobie zadać w związku z nową robotą. Po prostu, czasami warto się dobrze zastanowić zanim przyjmie się ofertę. Warto być cierpliwym, gdyż nie zawsze pierwsza okazja będzie tą najlepszą.

Podobała Ci się lektura? Poleć znajomym! Niech skorzystają!

Zapraszam też do czytania innych wpisów M&L, komentowania i udostępniania

Grafika: zdjęcia prywatne