bezpieczne inwestowanie

5 rad, które pomogą ci jak inwestować

W tym wpisie chciałbym poruszyć temat, który ciągle wraca przy okazji skandali finansowych czy szeroko opisywanych ogromnych strat poniesionych na różnych inwestycjach. Jak inwestować – to temat rzeka. Wracam do tego, gdyż odnoszę wrażenie, że wielu z nas ciągle popełnia ogromne błędy na samym początku swojej przygody z inwestycjami. A przecież zdarzy się w końcu sytuacja (albo już ma ona miejsce), w której to my sami będziemy mieć trochę oszczędności, które będziemy chcieli w jakiś sposób zainwestować. Zazwyczaj, tok myślenia jest następujący: “chcę zainwestować, zarobić miliony a przy tym nie ponosić żadnego ryzyka”. No cóż, takie myślenie to fantazja. Jednak dość często nie wiemy co z dodatkową gotówką zrobić. No dobrze, może nie wszyscy. Zawsze można kupić nowy telewizor, konsole ale nowe buty 🙂

Czego nie robić

Jeżeli już jednak zdecydujecie się podjąć ryzyko (tak! inwestowanie wiąże się z ryzykiem) i będziecie chcieli ulokować swoje ciężko (lub łatwo) zarobione pieniądze, to NIE róbcie tego, gdy usłyszycie jak mówicie do siebie następujące frazy:

  1. “zainwestuję w ten instrument finansowy bo kolega/koleżanka go poleca” – bez żartów. No chyba, że tym kolegą jest Wyrocznia z Omahy (czyli Warren Buffet).
  2. “włożę w to (wstaw dowolny instrument finansowy) pieniądze bo wszyscy tam pakują kasę” – taaaaaaak, bo zawsze tłumy mają rację.
  3. “Nie kumam jak to działa, ale podobno na tym się dużo zarabia” – dokładnie! “podobno”…
  4. “Nigdy tego nie robiłem, ale wydaje się to dobrą inwestycją” – właśnie, nigdy tego nie robiłeś/aś, i nie, nie wydaje się.
  5. “W zeszłym roku na tym można było zarobić 30%, wchodzę w to” – to był zeszły rok! Przeszłość!

Zbyt często słuchamy czyichś rad, opieramy się na wynikach historycznych  i popularności danej inwestycji. Pakujemy się w tematy, których dobrze nie rozumiemy i oczekujemy cudów. Tak to ludzie nie działa!

Jak inwestować z głową

No dobrze, to w jaki sposób rozsądnie podejść do tematu? Jak inwestować z głową? Na rynkach finansowych pracuję już ponad 10 lat, a samodzielnie inwestuję (lub spekuluję) od ponad 17-u i uważam, że najważniejsze są prostota i zrozumienie. Są inwestycje, które wydają się bardzo atrakcyjne. Są i takie, na których inni zarobili ogromne pieniądze i aż kusi, żeby spróbować tego samego. Może zamiast tego, warto podejść rozsądnie do tematu? Oto pięć rad dla tych z was, co chcą ulokować (samodzielnie) swój kapitał ale nie wiedzą jak się za to zabrać:

  1. Inwestuj w produkt, który rozumiesz – już Warren Buffet mówił, że nie inwestuje w akcje spółek, których biznesu nie rozumie. To bardzo mądra rada. Jeżeli nie rozumiemy jak działa dany produkt, to jak będziemy w stanie ocenić jego ryzyko? Są na rynku dostępne różne instrumenty finansowe, których nazwy są bardzo ładne. Ale sama specyfikacja (czyli opis jego działania) zajmuje kilka dobrych stron. Czy chcecie w coś takiego wchodzić?
  2. Inwestuj w produkt, który sam/sama będziesz w stanie przeanalizować – jeżeli nie wiesz, jakie czynniki rynkowe wpływają na wzrost lub spadek wartości danej inwestycji, odpuść sobie. Dla przykładu: wzrostu gospodarczy w danym kraju napędza ceny akcji a powoduje spadek cen obligacji. Takie rzeczy warto wiedzieć, chociaż podstawy. Teraz często się mówi o tym, że kupno mieszkań pod wynajem jest popularne. Nawet, jeżeli masz taką kasę (albo będziesz posiłkować się kredytem), to czy wiesz, w której dzielnicy najlepiej kupić? Jakie są potrzebne dokumenty? Jakie stawki najmu? Co wpływa na wzrosty/spadki cen najmu czy cen nieruchomości? A to tylko podstawy…
  3. Inwestuj w produkt finansowy, który ma perspektywiczną przyszłość, a nie ładną historię – super, że historycznie dało się na tym zarobić. Ale czy w przyszłości będzie tak samo? Ok, rozumiem, że większość z was nie jest analitykami inwestycyjnymi, ale może warto trochę się podszkolić z finansów? Jeżeli nie wiesz, jakie korzyści możesz uzyskać w przyszłości, to nie wchodź w to.
  4. Dywersyfikuj – słowo, które nie wszyscy rozumieją a jest podstawą inwestowania. Stara, dobra zasada „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”.  Inwestuj w różne aktywa, po to, aby rozłożyć ryzyko. Masz 10 tysięcy złotych wolnej gotówki? Nie kupuj za to wszystko tylko złota lub akcji jednej spółki. Nie napalaj się na jeden, konkretny produkt finansowy.
  5. Miej realistyczne oczekiwania – ostatnie, ale nie mniej ważne. Z doświadczenia wiem, że wiele osób zaczyna inwestować licząc na ogromne zyski bez ponoszenia ryzyka. A przecież średnioroczny zysk z akcji (to statystyka z amerykańskiego rynku akcji, z kilkudziesięciu lat!) to ok. 7%. Jasne, może być, że złoto w danym roku podrożało o 100% ale to już historia. Pamiętajcie, na rynku finansowym obowiązuje prosto, niezmienna od kilkuset lat zasada: im większy oczekiwany zysk z inwestycji, tym większe ryzyko. Nie wierzcie w reklamy typu “gwarantowane 10% zysku” czy “zysk bez ryzyka”. Jeżeli lokaty dają 2%, kto gwarantuje zysk 5-cio krotnie wyższy?

Powyższe 5 rad to może i banały ale mam nadzieję, że pomogą odpowiedzieć na na pytanie – jak inwestować? Ale wierzcie mi, często właśnie o tych banałach zapominamy. Górę biorą emocje i chciwość. Odstawcie te dwa elementy i inwestujcie z głową. Jak macie pytanie, piszcie śmiało 🙂

Podobała Ci się lektura? Poleć znajomym! Niech skorzystają!

Zapraszam też do czytania innych wpisów M&L, komentowania i udostępniania

Grafika: freeimages.com/ralaenin